Przez Larry Kreider
W dniu mojego ślubu z niecierpliwością wypatrywałem mojej narzeczonej z tyłu audytorium. Spodziewałem się, że będzie gotowa przejść nawą, aby zostać moją nową żoną. Ale gdyby poślizgnęła się w błocie kilka minut przed wejściem, jak myślisz, jaka byłaby moja reakcja? Odrzuciłbym ją? Zdecydowanie nie! Zrobiłbym wszystko, aby ją oczyścić i przygotować do ślubu.
Nasz Pan przygotowuje sobie oblubienicę. Ta oblubienica, Kościół, została zbrukana i mocno pomarszczona w ciągu ostatnich 2000 lat. Jej historia często była naznaczona słabością człowieka — wypełniona korupcją i egoistyczną ambicją. Chociaż ogień odrodzenia płonął w różnych częściach świata na przestrzeni wieków, Kościół z pewnością nie stał się jeszcze siłą życiową, jaką Bóg go stworzył.
Jednak nasz Bóg jest zobowiązany do oczyszczenia swojej oblubienicy i przedstawienia jej sobie jako chwalebnego kościoła, doskonałego pod każdym względem! Obiecał, że przywróci kościół oblubienicy bez skazy i zmarszczki (Efezjan 5:27). Jezus powiedział swoim uczniom jasno: „… zbuduję mój kościół, a wszystkie moce piekielne nie przemogą go!” (Ewangelia Mateusza 16:18 NLT). To daje mi wielką nadzieję dla kościoła Jezusa Chrystusa!
Wszyscy jesteśmy potrzebni
W naszych społecznościach istnieje wiele smaków i wyrazów kościoła Pana. Wszyscy, którzy głoszą Jezusa Chrystusa jako Pana i czczą Jego Słowo, są cenieni przez naszego Ojca Niebieskiego. Nie ma pojedynczego kościoła ani wyznania w żadnym mieście lub regionie, które posiadałoby całą prawdę. Wszyscy jesteśmy potrzebni!
W świetle tego powinniśmy być ostrożni, co mówimy o oblubienicy naszego Pana. Jeśli ktoś kiedykolwiek będzie mówił przeciwko mojej oblubienicy LaVerne, będzie musiał się ze mną rozprawić. Podobnie, jeśli będziemy mówić przeciwko oblubienicy Chrystusa, będziemy musieli rozprawić się z Nim! Chrystus kocha swój kościół, nawet jeśli wciąż jest w trakcie stawania się wszystkim, czym On chce, aby był.
Chrystus jest w nas! On jest naszą „nadzieją chwały” (Kolosan 1:27) — samym Słowem nadziei uosobionym! Kiedy my, jako kościół, w pełni pojmujemy życie, które jest nasze przez Chrystusa, mamy pewność co do Jego kościoła. A konkretnie, mamy pewność co do nowego pokolenia przywódców, których On wychowuje pośród nas.
Nadzieja na naszą przyszłość
Spotykam ten nowy rodzaj liderów tydzień po tygodniu, podróżując i przemawiając na całym świecie. Pokora i służba wyróżniają to nowe pokolenie. Przyjmują i szanują swoich duchowych rodziców, którzy w nich wierzą i ich szkolą. Nie mają ochoty budować własnych imperiów.
Ci nowi liderzy widzą swoje dary i namaszczenia jako tylko jeden z wielu krytycznych elementów wkładu, których potrzebują, aby wspólnie odnaleźć umysł Chrystusa. Szanują i wywyższają inne posługi, kościoły, liderów i wierzących w swoich regionach. Są pewni swojej tożsamości i powołania Pana w swoim życiu, gdy błogosławią tych wokół siebie.
Wielu naszych przyszłych liderów obecnie służy jako liderzy małych grup w kościołach wszystkich wyznań. Nasz Bóg przygotowuje ich do przyszłego przywództwa i posługi. Kiedy widzę siłę i obietnicę w tych liderach, jestem wypełniony wielką nadzieją dla oblubienicy Chrystusa.